Magiczna, symboliczna i jak bardzo uniwersalna Droga Głupca – CZĘŚĆ 4

XIV – Umiarkowanie

Głupiec, jeszcze oszołomiony po spotkaniu ze Śmiercią, czuł się jakby nie do końca wrócił do swojego ciała. Przez to niemal zderzył się z aniołem o przepięknych, czerwonych skrzydłach, który wykonywał jakieś magiczne czynności z kielichami i płynem. Anioł spojrzał na Głupca przenikliwie, jakby zaglądał w jego duszę, widząc wszystkie jego skarby i puste przestrzenie. Następnie uniósł kielichy wysoko, zwracając się w każdą stronę świata i wypowiadając piękne słowa ku niebu. Przelewał płyn między kielichami, aż w końcu wręczył jeden z nich Głupcowi. Ten wypił jego zawartość bez chwili wahania. Wypełnił puste przestrzenie w swojej duszy pozostawione przez Śmierć, stając się bardziej obecnym w swoim ciele, bardziej sobą. Śmierć oczyściła jego duszę, pozostawiając żyzną glebę i kilka nasion, które anioł właśnie podlewał, sprawiając, że zaczęły kiełkować.

Często myślimy o umiarkowaniu jako o równowadze lub powściągliwości, co jest dobrym początkiem. Jednak w tarocie karta ta przedstawia subtelniejszą koncepcję równowagi, zestrojonej z naturą. W przyrodzie równowaga istnieje tylko podczas równonocy, kiedy dzień i noc trwają tyle samo. Poza tymi chwilami, przyroda stale się zmienia. Podobnie jest w naszym życiu. Czasem musimy poświęcić więcej uwagi jednej sferze, kosztem innych. Gdy karta Umiarkowania pojawia się w odczycie, zachęca nas do elastyczności zamiast trzymania się sztywnych rutyn. Rutyna jest pomocna, o ile nas wspiera, a nie kontroluje. Lepiej jest dostosowywać swoje działania do bieżących potrzeb, poświęcając dodatkową uwagę tam, gdzie jest to konieczne.

XV – Diabeł

Pełen nowej energii, Głupiec kontynuował swoją podróż. Dzień był jasny, a powietrze przyjemne. Usłyszał dziwne dźwięki, mieszankę udręczonych jęków i diabelskiego śmiechu. Mimo strachu, wiedział, że musi to sprawdzić. Odkrył wejście do jaskini, gdzie zobaczył skutych razem kobietę i mężczyznę. Nad nimi stał olbrzymi demon, który zaczął ubliżać Głupcowi. W tym momencie Głupiec zdał sobie sprawę, że jest przykuty do kolumny. Lęk przeniknął jego ciało, a panika obezwładniła umysł. Łańcuchy zacisnęły się, a przerażenie nasiliło. Demon przemówił: „Jesteś niczym, niczego się nie nauczyłeś, nigdy nie będziesz godzien”.

Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się sabotować własne wysiłki? Podejmować decyzje, o których wiesz, że są niewłaściwe? Mieć nawyk, który ci nie służył? Zrobić coś, mimo że serce albo intuicja podpowiadały ci, żebyś tego nie robił? To właśnie czyni Diabła tak niebezpiecznym. To nie jest widoczny, przerażający demon, którego łatwo uniknąć jak tylko by się go zobaczyło. Bo prawda jest taka, że to nasze własne wybory, podjęte z lęku lub w oparciu o fałszywe przekonania lub fałszywe historie, które sami sobie opowiadamy. Im bardziej trwamy w tych zachowaniach, tym trudniej wyobrazić sobie życie bez nich. Zaczynamy wierzyć, że to nasza natura. Ponieważ sami zakładamy sobie te metaforyczne łańcuchy, tylko my możemy je zdjąć.

XVI – Wieża

Głupiec wciąż był skuty w jaskini demona. Zrezygnowany, przestał się szarpać i skulił się na ziemi. Przez wejście do jaskini widział wysoką wieżę na wzgórzu, nad którą gromadziły się ciemne chmury. Burza przypominała chaos w jego umyśle. Gdy energia się kumulowała i na niebie i w umyśle Głupca, zaczęła wszystko rozjaśniać. Prawda Głupca, wyrwana z zimnych rąk Śmierci, rozbłysła w jego umyśle wyzwalając go tym samym. Łańcuchy opadły, a Głupiec wybiegł z jaskini, widząc, jak wieża na wzgórzu uderzona przez potężny piorun obraca się w ruinę.

Ogrom czasu w życiu spędzamy na budowaniu różnych rzeczy: relacji, kariery, domu, trybu życia, filozofii, religii, poglądów, uprzedzeń i ideałów. Tworzenie struktur, które wspierają nas w życiu, leży w naszej naturze. O takich praktycznych, zdrowych i mądrych strukturach mówi Cesarz. Czasami jednakże z te struktury nie są już dla Nas dobre – już do Nas nie pasują, bo rozwijamy się, zmieniamy i dorastamy. I wtedy właśnie powinniśmy zrzucić nasze struktury, żebyśmy mogli się rozwijać dalej. My, ludzie, nie lubimy zmian, więc często kurczowo trzymamy się naszych wybudowanych struktur na długo po tym, kiedy przestajemy ich potrzebować nie widząc nawet, że już Nam szkodzą. Gdy do tego dochodzi, Wszechświat często pomaga nam, całkowicie niszcząc naszą wieżę. Wieża pojawia się w odczycie jako ostrzeżenie. Możesz albo podjąć odpowiednie kroki, żeby samemu się wyzwolić, zachowując większą kontrolę i narażając się na mniejszy kryzys i chaos, albo pozwolić działać naturze. Bez względu na przebieg, będziesz w stanie odbudować nową strukturę, która będzie lepiej dopasowana do twojego obecnego życia. Przez jakiś czas prawdopodobnie będziesz się na to wściekać i frustrować, ale później zrozumiesz, że to doświadczenie było tak naprawdę ogromnym prezentem.

XVII – Gwiazda

Po przejściach w jaskini Diabła i po zniszczeniu Wieży, Głupiec był poobijany, poparzony i zagubiony. Porzucił wszystko podczas spotkania ze Śmiercią i czuł się zdradzony. Obserwacja gwiazd na nocnym niebie poprawiła mu nastrój. Jedna z gwiazd jaśniała mocniej niż inne, więc podążył za nią na polanę, gdzie kobieta lała wodę do stawu i na ziemię. Podeszła do niego, wzięła za rękę i pokazała, by odpoczął. Śpiewała pieśni o gwiazdach i oblewała go wodą. Jego rany się zagoiły, a serce poczuło ulgę. Nie wiedząc, jak jej podziękować, zaśpiewał pieśń z głębi serca. Kobieta pocałowała go w czoło, a on wyruszył dalej, pewny swojej drogi.

Gwiazdy to potężne symbole. Kiedy widzimy spadającą gwiazdę, myślimy życzenie. Gwiazdy są przewodnikami w podróży i dają nadzieję w ciemności. Kiedy widzisz w odczycie Gwiazdę, obiecuje ona uzdrowienie, przewodnictwo i odzyskanie wiary. To łagodna karta o potężnym wpływie. Czy kiedykolwiek czułeś się smutny i zagubiony, na skraju łez, a gdy ktoś przytulił cię nagle wybuchnąłeś płaczem wyrzucając z siebie cały ból? Gwiazda jest jak to przytulenie. Pozwala ci wszystko uwolnić. Kiedy jesteś pusty, kiedy w twoim sercu pojawia się przestrzeń, wlewa się do niej światło gwiazd i wypełnia cię spokojną pewnością, że wszystko będzie dobrze. Będzie już wiadomo, jak opowiedzieć o tym, co się wydarzyło w sposób mający sens. Odkryjesz, że naprawdę wiesz, w którym kierunku masz iść. Będziesz w stanie usłyszeć cichy puls swojego serca i wewnętrznego przewodnika.

… Ciąg dalszy nastąpi … 🙂1

———————————————————————————————————————————————————————————————–

  1. Inspirowane książką “Magia Tarota” Barbara Moore ↩︎

Podobne wpisy